Małe futro - futerko

niedziela, 26 stycznia 2014


Futerko. Nie wiem kiedy pojawiło się u nas w domu.  Kiedy i jak,  ale pamiętam, że nie zachwyciło mnie w pierwszej chwili. Jednak powiesiłam je do szafy i postanowiłam dać mu szansę. Co jakiś czas, robiłam do niego „podejście” - wyjmowałam je z szafy, zakładałam i powoli, powoli "oswajałam" się z nim.

Kolejny dzień

wtorek, 21 stycznia 2014



No, książka przeczytana, kanaliki łzowe przepłukane, wracam do swojego życia :-) Ale myśli wciąż się błąkają wokół bohaterów. Koniec był zaskakujący i wzruszający. Są takie książki, które nie dają nam spokoju, chodzą za nami przez kilka dni i ta do takich należy.

"Jeden dzień"

piątek, 17 stycznia 2014


Ten post miał się pojawić wczoraj, ale nie wyszło. A to za sprawą książki, którą pożyczyła mi Agatka. Taka tam beletrystyka, tytuł też nie wskazywał na fascynujące emocje, jakich można doznać czytając chociażby „Przeminęło z wiatrem”, albo wzruszeń - jak przy „P.S. Kocham Cię”. Ale się pomyliłam.
„Jeden dzień”  sprawił, że nie wstawałabym z fotela, nie odbierała telefonów i najlepiej, żeby czas się zatrzymał. Siła, z jaką mnie przyciągnęła ta lektura była tak wielka, że nie byłam w stanie się wyrwać z magnetycznego kręgu, którym mnie otoczyła.  

Pół żartem, pół serio

niedziela, 12 stycznia 2014


Pół żartem,  pół serio … i nie mam tu na myśli filmu Billy’ego Wildera, który z przyjemnością po raz kolejny obejrzałam w czasie świąt. Nie ma to też związku z filmowym zespołem muzyków, czy też z boską Marylin Monroe. 

Krok w Nowy Rok :)

poniedziałek, 6 stycznia 2014


Jak już wspomniałam:  z nowym rokiem, nowym krokiem!

Ten filmik jest pomysłu mojej bardzo uzdolnionej fotografki, o której już Wam co nieco pisałam. Pomysł bardzo mi się spodobał, ale realizacja wymagała już niemal profesjonalnych umiejętności! ;)