Memory of the holidays

wtorek, 28 sierpnia 2018
data:post.title

,,Cudze chwalicie, swego nie znacie" ... dlatego dzisiaj trochę o Hexeline. Spotkałam panią, która znała więcej zagranicznych marek modowych ode mnie a o naszej, rodzimej nie słyszała. I chociaż ma nazwę obco brzmiącą to jest to polska marka.
Firma istnieje od 1981r. a powstała z inicjatywy Haliny Zawadzkiej, która z wykształcenia jest inżynierem budownictwa (tak jak ja ;D). Jednak do mody "ciągnęło" ją od dziecka, swoją pierwszą idealnie skrojoną koszulę uszyła w wieku 13 lat i do tej pory zajmuje zaszczytne miejsce w łódzkiej siedzibie firmy. Firma, którą stworzyła, ubiera kobiety w Europie i Azji. Swoje kolekcje sprzedaje w 35 sklepach i showroomach od Brukseli, Berlina, Düsseldorfu, Moskwy, Sankt Petersburga po Ałma Atę, Nowosybirsk, Krasnodar i Rostów. Halina Zawadzka i jej odzieżowe dzieło przez ponad dwie dekady otrzymały blisko trzydzieści nagród, nie tylko w kategoriach stricte odzieżowych, ale także biznesowych.    

Stylizacja: trochę się rozpisałam o firmie, ale że jeszcze mamy czas przecen to i w Hexeline można znaleźć parę perełek w super cenach :) 
Tym razem postawiłam na bardzo luźny, sportowy strój, w marynarskim stylu. Można powiedzieć, że to wakacyjna klasyka: lniane, białe, nieco przykrótkie spodnie, do tego prosty top w delikatne paski i granatowy sweterek. Uwielbiam granat i uwielbiam sweterki a ten, niby taki prościutki ale bardzo intrygujący - ma bardo ładny, łódkowaty dekolt, który zagabnie podkreśla walory dekoltu i szyi, delikatny a jednocześnie efektowny wzór i z tył urocze zapięcie na kokardkę.
Do tego zestawu dobrałam czerwone dodatki, które przy bieli i granacie zawsze się sprawdzają. Tak więc na szyi zawiązałam czerwony w białe groch szaliczek, do ręki wzięłam dużą, czerwona torbę a do sweterka przypięłam czerwony kwiat. Jeszcze wykończenie stylizacji - "marynarskie" kolczyki :) Ot i taka wakacyjna, jeszcze, stylizacja :)


    Zdjęcia : Monika Homan



sweter - Hexeline,
bluzka - Hexeline,
spodnie -Hexeline,
torebka - Venezia,
klapki - przywiezione z Bali,
  szalik - z szafy mamy,
broszka-kwiat - NN.