Almost minimalism.

czwartek, 6 września 2018
data:post.title

Nie wiem jak u Was, ale u mnie wciąż lato ;) Zawsze jest mi trudno się z nim rozstać. A że pogoda jest dla nas łaskawa, to bez problemu można pozostawać w letnim klimacie.
Właściwie to taką temperaturę lubię najbardziej -  ciepło, ale nie za gorąco, tak, żeby można narzucić na siebie jakiś sweterek, marynarkę albo po prostu chodzić w koszuli z długim rękawem. W taką pogodę wystarczy ubrać szerokie spodnie i bluzkę koszulowa, do tego fajny bucik i już jesteś elegancka :) Minimalizm też ma swój urok, chociaż u mnie rzadko gości ;)



Stylizacja: dzisiaj prawie minimalistycznie ;D Gdyby tak zrezygnować z kapelusza i zwariowanej torby to można by tak o niej powiedzieć. Prosta, długa sukienka w dość spokojny print. Na nią narzuciłam cienki sweterek. Buty - sandały na grubej, korkowej podeszwie, idealnie wpisały się w kwiatowy wzór sukienki ... i tak mogłoby pozostać. Ale, żeby nie było tak "idealnie" to dorzuciłam kapelusz i bardzo kolorową, dużą torbę, którą córka przywiozła mi z Tajlandii. Jeszcze kilka drobiazgów: kolczyki, okulary, zegarek ... no i siup, na miasto ;D


     Zdjęcia : Monika Homan



 sukienka - vintage,
sweterek - Zara,
buty - Prima Moda,
torba - prezent z Tajlandii,
kapelusz - z szafy mamy.
okulary -Ferragamo.