Kochani,
czy ktoś robił sobie dietę oczyszczającą? Kiedyś przeszła trzydniową. Przepis wzięłam z jakiejś gazety, ale
było to tak dawno, że nie pamiętam co i w jakich proporcjach się jadło, a raczej piło. Pamiętam
tylko, że było to trudne!
Futerko. Nie wiem kiedy pojawiło się u nas w
domu. Kiedy i jak, ale pamiętam, że nie zachwyciło mnie w
pierwszej chwili. Jednak powiesiłam je do szafy i postanowiłam dać mu szansę. Co
jakiś czas, robiłam do niego „podejście” - wyjmowałam je z szafy, zakładałam i powoli,
powoli "oswajałam" się z nim.
Człowiek z natury jest bardzo
przekorny – jak czegoś chwilowo nie może albo mu zabronią to właśnie tego
pragnie najbardziej. Pamiętamy z dzieciństwa
jakie to różne fortele wymyślaliśmy, żeby tylko chociaż troszeczkę pooglądać
film zastrzeżony dla dorosłych. Albo ohydna wata cukrowa jak nam smakowała, gdy ją w końcu, po
długich prośbach, kupili rodzice, jak ten „zakazany owoc”
smakował!?