Pół
żartem, pół serio … i nie mam tu na
myśli filmu Billy’ego Wildera, który z przyjemnością po raz kolejny obejrzałam
w czasie świąt. Nie ma to też związku z filmowym zespołem muzyków, czy też z boską Marylin
Monroe.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granatowy kostium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granatowy kostium. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
