Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Salamander. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Salamander. Pokaż wszystkie posty

Długa, wełniana sukienka, marzenie z młodości :)

środa, 2 grudnia 2015

Już się Wam chwaliłam, że kiedyś bardzo dużo robiłam na drutach? Nie było to nic nadzwyczajnego, po prostu trudno było dostać coś ładnego a poza tym były to trudne czasy i każdy sobie radził jak umiał. Szył, robił na drutach, szydełkował itp. No więc ja też dziergałam i to całkiem skomplikowane wzory. Kiedyś strasznie zachciało mi się długiej sukienki zrobionej na drutach. Ale nie było to takie proste, bo wełen takich dobrych też nie było ;) Po wełny jeździło się do NRD (pewnie nie wszyscy wiedzą, ale NRD to były socjalistyczne Niemcy, przed zburzeniem muru berlińskiego), tam mogliśmy jeździć i tam były cuda! Stamtąd przywoziło się buty Salamandry, ubranka dla dzieci, wełny i wiele innych dóbr :)

W kolorkach

wtorek, 27 maja 2014



Ostatnio trochę zabrakło kolorków w moich zestawach ;) A kolorki są takie energetyczne! Zaraz ktoś powie: no dobrze, ale czarny też kolor! No jasne i to jaki – uniwersalny, prawie wszystko pasuje do czarnego! Prawie, bo kilku połączeń nie lubię, ale to nie jest istotne. Istotne jest to, że dzisiaj „wybuchłam” kolorami. 

Pół żartem, pół serio

niedziela, 12 stycznia 2014


Pół żartem,  pół serio … i nie mam tu na myśli filmu Billy’ego Wildera, który z przyjemnością po raz kolejny obejrzałam w czasie świąt. Nie ma to też związku z filmowym zespołem muzyków, czy też z boską Marylin Monroe.