Pomarańczowe szpilki

wtorek, 25 marca 2014
data:post.title

Pomarańczowe szpilki "zamieszkały" się w mojej głowie już przeszło rok temu. Jak tylko pojawiły się w Zarze, w zeszłym sezonie, od razu zapałałam do nich wielką, gorącą miłością. Co wchodziłam do Zary to je oglądałam, dotykałam, przymierzałam, przykładałam do różnych ciuchów i tworzyłam stylizacje (często tak robię – zestawiam rzeczy, tworząc własne stylizacje już w sklepie). Nikt wtedy nie traktował ich poważnie, niewiele osób zwracało na nie uwagę. Ale ja byłam nimi zauroczona. Zapytacie się: dlaczego ich wtedy nie kupiłam? Właśnie w tym czasie miałam operację stopy i przez pół roku nie mogłam nosić obcasów!!! To było trudne, ale jakbym je miała na półce, byłoby jeszcze trudniej ;)  Myślę sobie - poczekam, pół roku minie, przyjdą przeceny to kupię je trochę taniej. Ale na przecenach ich nie było. Pojawiły się w nowej kolekcji razem z błękitnymi. Jak się wybrałam do sklepu to były tylko te błękitne, które też kusiły niezmiernie … i wyszłam z błękitnymi! Jednak na moje szczęście a nieszczęście mojego męża ;) pojawiły się !!! I teraz je mam :))))

Stylizacja: spódniczkę w groszki mam już jakiś czas, grochy zawsze są urocze toteż często królują w modzie. Czasem można znaleźć w kolekcjach coś nietypowego, coś co nie jest jeszcze wylansowane i co za tym idzie, jeszcze nie jest trendy. Ale przyciąga – tak było z tą spódnicą. Teraz i groch i fason jest na topie. W pierwotnej wersji szukałam do tej spódnicy innych grochów ale takich jakie miałam na myśli nie znalazłam. Za to znalazłam bluzę, która świetnie łączy różowe groszki i pomarańczowe szpilki! A do tego takie kolorowe bluzy wychodzą na ulice i wchodzą na salony :) Łączenie luzu ze szpilkami - to jest to!!!













    fot. Olimpia Rakowska    


spódnica - Mango, bluza i szpilki - Zara, - torebka - Fiorucci,  bransoletka -Lilou, zegarek -MK