Jak plaster miodu.

wtorek, 9 września 2014
data:post.title

Dzisiaj miałam trudny dzień. Nie tylko dlatego, że ciśnienie skakało, raz lało a raz słońce świeciło - wtedy jestem nie do życia. Był to trudny i ciężki dzień. Trudny emocjonalnie, bo niepotrzebnie dałam się ponieść i padło kilka niepotrzebnych słów; ciężki, bo zajmowanie się chorą osobą wymaga fest chłopa, najlepiej takiego Pudzianowskiego. Takie osoby jak ja nie mają szans i skutkiem "nierównej walki" są bolące plecy. Dlatego nie będziecie mieli mi za złe jak zaraz pójdę spać :)

Tylko jeszcze parę słów o stylizacji: zaczęło się od spodni, których wzór przypomina mi plaster miodu i które wypatrzyłam w Zara. Buty - białe jazzówki to najlepszy zakup wyprzedażowy. Są fantastyczne i bardzo wygodne! I idealnie pasują do spodni, które zestawiłam z długą (już Wam dobrze znaną) marynarą i bluzką, a właściwie bluzkami, które połączyłam. Do tego duża, workowata torebka, wszystko w stonowanych kolorach. Całość wydaje mi się ciekawa i niebanalna. A jakie jest Wasze zdanie?             

















   fot:  Olimpia Rakowska

 spodnie, koronkowa bluzka - Zara
marynarka - Simple,
biała koszula - Part Two ,
Buty - Bata, torebka - NN