Miejski look.

niedziela, 16 listopada 2014
data:post.title


"Fortuna kołem się toczy"; "raz na wozie, raz pod wozem" - wszyscy kiedyś tego doświadczyliśmy. Ale nie dotyczy to KRATEK !
Jak sięgam pamięcią kratki zawsze były fajne! Może nie były na pierwszym miejscu, ale kratki się kochało! I to nie tylko w sferze odzieżowej. Również w naszym codziennym życiu kratka to czołowy motyw. Pamiętam jak bardzo marzyły mi się firanki  w biało-czerwoną kratkę do mojej pierwszej własnej kuchni! Kuchnię, za sugestią znajomej po ASP, pomalowałam na bardzo ciemny niebieski (to też jest fajna historia, którą opowiem przy innej okazji), stary kredens po babci pomalowałam na biało- czerwono i koniecznie chciałam mieć takie firanki i obrus! Ale w tych czasach graniczyło to z cudem! Cuda czasem się zdarzają bo w końcu takie firanki miałam i moja kuchnia budziła podziw wśród znajomych:) 

Stylizacja: wykorzystałam kilka modnych w tym sezonie, elementów: kratkę, golf i połączenie rożnego wzornictwa. Golf ma wzór w warkocze, spodnie,  zdecydowanie ponad kostkę, są z żakardowej tkaniny, do tego dłuższa marynarka właśnie w kratę, która kolorystycznie łączy wszystko w jedną całość. Dodatki już są dość neutralne - beżowe szpilki, z biżuterii tylko broszka i nieco bardziej ozdobna torebka ale nie dominująca. Całość świetnie nadaje się zarówno do pracy jak i na koleżeńskie spotkanie, no i świetnie będziemy się czuć na zakupach. Ot taki miejski look :) 
                                       




















   fot.:  Olimpia Rakowska



marynarka - Baccara,
spodnie - Zara,
golf - Tatuum ,
szpilki - Aldo,
torebka - Prima Moda