Marokanska spódniczka

poniedziałek, 29 grudnia 2014
data:post.title


Nie jestem fanką Świąt. Bardzo lubię te rodzinne spotkania, ale przedświąteczny czas jest dla mnie bardzo stresujący. Ta cała bieganina, szukanie prezentów, tłumy w sklepach, w mieście, zakorkowane ulice i kolejki ... nawet do myjni samochodowej, to wszystko sprawia, że zamiast cieszyć się jestem po prostu przerażona! Ale jest kilka pozytywów - oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę budzi dziecko w każdym z nas, a grzane wino na świątecznym jarmarku smakuje najlepiej;)

Ponieważ trochę mnie nie było - w tym roku pozwoliłam sobie na dłuższą przerwę, była mi ona bardzo potrzebna - to filmik i zdjęcia tym razem zamieściłam w jednym poście. I zacznę od filmiku :)       



                                                                                                                                      

Stylizacja: bazą dzisiejszej stylizacji jest spódniczka. Materiał, z której jest uszyta, córka przywiozła mi z Maroko. Jest to typowy dekoracyjny materiał i przeznaczenie jego było nieco inne - a mianowicie na poduszki ;) Poduszki zostały uszyte i zostało jeszcze "trochę" materiału. Za długą drogę przebył, żeby teraz leżał na dnie szafy! Postanowiłam uszyć z niego coś nowego, tylko nie wiedziałam jak wykorzystać ten oryginalny wzór? Pomysł nie od razu przyszedł mi do głowy, ale za to szybko przypadł mi do gustu;) Spódniczkę!
Ponieważ materiał jest trochę sztywny, to zaryzykowałam dość nietypowy fason bombki. Wykończenie jej frędzlami to też moja inicjatywa :) Spódnicę zestawiłam z lejącą, jasno-zieloną bluzką i pudrowym żakietem, który jest bardzo ciekawy bo ma nieco dłuższy tył. Całość ozdobiłam naszyjnikiem, który kwiatowym motywem nawiązuje do wzoru na spódnicy.
I co sądzicie o takiej stylizacji i mojej "bombkowej" spódniczce? ;)                    










 

 


 



spódniczka - mój pomysł,
żakiet - NN ( butik Piano),
bluzka - COS,
botki - Zara,
torebka - Bellucci,
naszyjnik - Zara