Plaszczyk / Żakiet :)

piątek, 10 kwietnia 2015
data:post.title


Jak już jesteś my przy płaszczykach to pociągnijmy ten temat :) Mówimy o nich - płaszczyki, ale nie do końca jest to płaszczyk taki, jaki do tej pory znaliśmy. Może powinniśmy nazywać go tak po prostu - narzutka? Często nie ma guzików, tak jak ten, albo jeden, tak jak poprzedni. Jego rola się nieco zmieniła, nie chroni nas od wiatrów i chłodów a nawet śniegu, które w kwietniu bywają :) Teraz zaistniał tak pomiędzy kardiganem, żakietem a prochowcem. Dodaje szyku nawet bardzo prostej stylizacji. Często widzieliśmy go w zestawie z podartymi jeansami i trampkach. Pasuje każdemu: obfite kształty mogą się w nim schować a zbyt chudziutkie nabierają właściwych proporcji. Tak, jest to płaszczyk, który wszystkie pokochałyśmy! :)

Stylizacja: zaliczyłabym ją do takich na tzw. "Jeans Day". Ostatnio to bardzo modne nawet w dużych korporacjach, gdzie wymagany jest dress code. Jeden dzień tygodnia najczęściej jest to właśnie piątek, ma być takim luźniejszym dniem jeśli chodzi o strój. Ale to nie znaczy, że mamy w pracy zjawiać się w wypchanych jeansach i pstrokatych bluzach! Nie, tak zbyt dosłownie nie można tego traktować, a bardzo często tak właśnie bywa; mężczyźni ubierają się jak na mecz piłki nożnej a kobiety jakby właśnie zdjęły fartuszek! A to nie o to chodzi! Myślę, że jest to taki dzień, w którym możemy pokazać swoją osobowość! 
Dzisiejsza moja stylizacja to propozycja właśnie na taki dzień - dobre jeansy plus bluzeczka i do tego dość wyraźny naszyjnik, sprawi, że będziemy się czuć swobodnie i elegancko, a całości smaczku i szyku doda właśnie taki płaszczyk/żakiet.  
Zabawmy się w tym dniu i dodajmy do stroju trochę swojej duszy, albo fantazji, jak kto woli ;D





 











         fot.:  Olimpia Rakowska 


płaszczyk - H&M
bluzka, szpilki - Zara,
jeansy - Lee,
torebka - Simple,
naszyjnik - rękodzieło ;)