Miejski szyk sportowy

wtorek, 13 października 2015
data:post.title

Elegancko czy na sportowo? Takie dylematy życie stawia przede mną co rano! ;D Uwielbiam być elegancka, ale sportowe zestawy są mi bardzo bliskie. Zawsze byłam aktywna: trenowałam w klubie siatkówkę, jeździłam (i jeżdżę) na nartach, jeździłam konno, żeglowałam, tańczyłam, w lekkoatletyce też mi jakoś wychodziło toteż w szkole i na studiach brałam udział we wszystkich możliwych imprezach sportowych :D 

Sport zawsze był moim hobby i do tej pory jestem mu wierna. Chadzam na fitness, czasem rower, czasem Nordic Walking... raz lepiej raz gorzej mi to wychodzi, ale nie przestaję działać. Dlatego strój sportowy zawsze będzie miał swoje miejsce w mojej szafie:) Jestem pewna, że też to znacie!

Stylizacja: już od jakiegoś czasu chciałam Wam pokazać moje Adidasy. Przywiozłam je z Japonii - jakby u nas nie było?;), ale takich u nas nie spotkałam! Bo to Adidasy "Climacool", co znaczy, że są klimatyzowane ;D A polega to na tym, że w podeszwie mają dziurki dzięki czemu stopa "oddycha". Przy tym są bardzo lekkie i sprężyste. 
Te adidasy odkrył mój mąż, początkowo bez entuzjazmu do nich podeszłam (no bo przywozić z Japonii adidasy???) ale dałam się namówić ;) I jestem bardzo zadowolona, a mąż żałuje, że sam sobie takich nie kupił ;(
Mając TAKIE ;) adidasy, cała reszta musiała być do nich dopasowana! Dlatego bardzo się ucieszyłam jak znalazłam ten sweterek. Dokładnie w takiej samej zieleni, jaka jest na butach. Bluzka z Mango idealnie wpasowała się w całość, a plecak wzmacnia jej sportowy charakter. A żeby nie czuć się jak na turystycznym szlaku, tylko na ulicach pięknego miasta to dorzuciłam trochę czerwieni: na ustach i na paznokciach :D













       A to te dziurki :)





     fot. :  Olimpia Rakowska     



buty - Adidasy,
sweter - Esprit ,
bluzka - Mango,
spodnie - Zara,
plecak - Gino Rossi.