Pokazywanie postów oznaczonych etykietą futro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą futro. Pokaż wszystkie posty

Mum's fur

środa, 28 lutego 2018


 Narzekałam, że nie ma mrozu to teraz mam i to taki, że uszy i nos odpada ;) No i dobrze, przynajmniej będzie mniej komarów, kleszczy i innego dokuczliwego robactwa! Tylko, że sesja w taką pogodę to nie lada wyzwanie! Można poczuć się jak mors ;D Taka kąpiel w lodowatym powietrzu. Dobrze, że jestem zahartowana to przeżyłam ;D 

Kożuch i ... frędzle.

niedziela, 24 stycznia 2016
 
Jak byłam młodą dziewczyną marzyłam o kożuchu. W tedy taki kożuch to był rarytas. Tylko bardziej zamożnych było stać na niego albo tych bardziej zaradnych, którzy przywozili je z Turcji. O, te tureckie były cudne, długi, z mięciutkiej skóry, dopasowane i miały milutkie futerko na kołnierzu.