Upały

piątek, 9 sierpnia 2013
data:post.title


Nie wiem jak sobie radzicie, ale ja obiecałam, że nie będę narzekać! Na taką pogodę czekaliśmy cały rok! A zima tego roku była długa i bardzo przygnębiająca. Wszyscy marzyliśmy o słońcu. No i jak mówią: warto marzyć bo marzenia się spełniają,  toteż  opatrzność nas wysłuchała i nam dogodziła.
Oj nie ładnie teraz kręcić nosem, nie ładnie.
Wreszcie wakacje nad naszym, polskim morzem będzie można zaliczyć do udanych. Zazdroszczę wszystkim urlopowiczom!  Ale co z nami, z tymi, którzy muszą egzystować w nagrzanych murach?
I do tego wydajnie pracować??? Najważniejsze to dużo pić (to już wiemy) i odpowiednio się ubrać. Ale w co, żeby nie było za gorąco? Najchętniej to łatałoby się w bikini. Ale tak wyjść na miasto to może za odważnie. No to co?
Jeśli mogę coś doradzić to trzymajmy się tego co sprawdzone; czyli jasne kolory, naturalne tkaniny (bawełna, len wiskoza) i żeby nie było zbyt obcisłe – niech powietrze sobie krąży. I nie starajmy się być zbyt  oryginalne bo to może poskutkować odciskami, odparzeniami i jak się do tego spocimy to czar pryśnie. Najważniejsza zasada to : nie róbmy sobie krzywdy i przygotujmy się do następnej fali upałów.
Dzisiaj możemy trochę odetchnąć  i … poszaleć w odcieniach różu, zieleni i pomarańczy.




sweterek - COS,  spodnie i buty  - Zara, torebka - Wittchem
bransoletka - Marni at H&M,  kolczyki - Mango