Grochy, grochy i jeszcze raz grochy!

wtorek, 6 sierpnia 2013
data:post.title


Grochy, groszki były modne, są modne i będą modne. Dlaczego? Bo po prostu są wdzięczne! Jakby nie patrzeć  to bluzeczka w grochy, sukienka w grochy  nawet  spodnie w grochy jeszcze nikomu nie zaszkodziły! Nie mówiąc już o bieliźnie czy kostiumach na plażę. Oczywiście wszystko zależy od wielkości grochów – odwrotnie proporcjonalnie: duże dla chudych, małe dla puszystych.
 Super jest też mix – dużych z małymi lub w negatywie czyli odwrotnie kolorystycznie (np. białe grochy,  czarne tło z czarnymi grochami na białym tle itp.) albo grochy z paskami, grochy z kratką, grochy z szachownicą, grochy z kwiatkami (tu trzeba mieć trochę wyczucia) grochy z grochami jednym słowem  zawsze i wszędzie i o każdej porze. Grochy pojawiły się nawet na czerwonym dywanie i na salonach królewskich!
Grochy pokazały mi nowe oblicze gdy zaczęłam tańczyć flamenco – sukienka w grochy była moim marzeniem. Kiedy zwiedzaliśmy Andaluzję to istotnym punktem naszej podróży były sklepy z ubraniami i akcesoriami do flamenco i tam po raz pierwszy zobaczyłam grochy XXXXL!
Istny „grochowy” raj!
Oczywiście wróciłam z sukienką do flamenco – w GROCHY!
Podsumowując:
mój sentyment do grochów wciąż trwa i cieszę się, że projektanci też je lubią, bo w nadchodzącej kolekcji jesień/zima 2013-2014 grochów nie zabraknie :-) 




































 
     


sukienka - BGN  ,  buty - Simple, Torebka - Gino Rossi,
 kapelusz - C&A