Wiem, wiem, trochę Was przetrzymałam ale złapała mnie grypa żołądkowa i trzy dni byłam nieżywa. Ale dzisiaj jest już dobrze i zabieram się do zaprezentowania mojej kolejnej stylizacji inspirowanej twórczością Betha Fentona. Czemu tak późno? No cóż, dzisiaj jest 5 luty imieniny Agatki, mojej córki i trochę poświętowaliśmy przy pysznym cieście.
Córeczko, jeszcze raz, wszystkiego najlepszego! :)

