Zupa z dyni

niedziela, 13 października 2013
data:post.title



Zupa z dyni  to nowe odkrycie w mojej kuchni.  Może niezupełnie nowe, bo już to będzie mój drugi sezon. W moim rodzinnym domu nigdy nie gotowało się takiej zupy. Nawet nie pamiętam dyni w "warzywniakach". Dopiero amerykański zwyczaj Halloween i próby zaadoptowania go w Polsce dodały dyni blasku - nie tylko jako lampiony. Dynia została zauważona jako fajne warzywo, z którego da się przyrządzić smaczne potrawy. Osobiście znam, czyli wiem jak smakuje, ciasto z dyni i zupa z dyni. Zupę z dyni osobiście potrafię przyrządzić i - nie chwaląc się - jest wyśmienita ;)
I dzisiaj podzielę się z Wami moim przepisem. Czemu właśnie teraz? Bo mamy już jesień, dni są chłodniejsze i wchodzimy w okres gryp i przeziębień. A co jest najlepsze na nasze niedyspozycje? Rosołek! Więc na weekend gotujemy rosół. Weekend miła, a w garnku zostaje nam tego cudownego rosołu, na który właściwie już nie mamy ochoty. I tu wchodzi dynia! Przepis, który stosuję jest prosty szczególnie po moich poprawkach. Trzeba mieć następujące składniki:

 
dynia ok.1,5 kg,
·         3 nieduże ziemniaki,
·         1 średnia cebula,
·         1 średnia marchewka,
·         2 średnie lub 1 duży ząbek czosnku,
·         przyprawy tak po 1 łyżeczce: ostra papryka, curry, mielony imbir,
·         łyżka masła,
·         sól do smaku,
·         no i nasz rosół, jak nie mam rosołu to może być taki z kostki – ok. 1,5 – 2 l.

Najtrudniejsze to obrać dynię, ale jest na to sposób. Zdradził mi go nasz przyjaciel, który jest Amerykaninem z pochodzenia i świetnie gotuje:) A mianowicie: wsadza się przekrojoną dynię (ja kupuje taką w kawałku, albo proszę w sklepie, żeby mi przekroili i oczywiście bez tego włóknistego środka), do piekarnika i „piecze” się ją w temperaturze 180 st. ok. 40 min. Jak jest miękka, to wyjmujemy i czekamy aż ostygnie.

  
   Podczas gdy dynia się „piecze” to my podsmażamy na maśle w garnku ok. 5 min. pokrojone ziemniaki, marchewkę, cebulę i czosnek.


   
    Potem wlewamy połowę wywaru, dodajemy przyprawy i niech się powoli gotuje. Ja jeszcze wrzucam jedną lub dwie papryczki chili takie wysuszone, żeby zupa była pikantniejsza ale jak ktoś nie lubi za ostrych potraw to niech będzie ostrożny:)


Dynia nam przestygła to teraz łyżką wyjmuję miąższ i wkładamy do naszego wywaru i gotujemy jeszcze chwilę – 5 – 10 min. 


Potem miksujemy i dolewamy drugą połowę wywar, ale ostrożnie, zupa z dyni ma być dość gęsta! Na koniec ja dodaję jogurt naturalny (wg. mnie najlepszy jest "Activia"), tak niecały mały kubeczek i oczywiście natkę pietruszki. I gotowe, zupę można jeść! Smacznego :-)