piątek, 11 października 2013

Pozytywne myślenie




Człowiek z natury jest bardzo przekorny – jak czegoś chwilowo nie może albo mu zabronią to właśnie tego pragnie najbardziej. Pamiętamy z dzieciństwa jakie to różne fortele wymyślaliśmy, żeby tylko chociaż troszeczkę pooglądać film zastrzeżony dla dorosłych.  Albo ohydna wata cukrowa jak nam smakowała, gdy ją w końcu, po długich prośbach, kupili rodzice,  jak ten „zakazany owoc” smakował!?
To nic, że wszystko się do rąk kleiło a buzią trudno było ruszać bo zastygły cukier tworzył szczelną skorupę. Tak samo jest, jeśli ktoś nam coś nakaże -  nie cierpimy szkoły, a jak w końcu dostaniemy się na upragnione studia to z łezką w oku wspominamy szkolne czasy. Nie lubimy czytać lektur, a po latach chętnie po nie sięgamy. Moja babcia jak przyjeżdżała do nas (a było to dwa / trzy razy do roku) zawsze czytała „Nad Niemnem”. Albo jak na przykład lekarz czegoś zabroni… 
No właśnie, mnie zabronił! 
Nie mogę chodzić na obcasach przez pół roku! :-(
Już te sześć tygodni było trudne, a co dopiero pół roku! Patrzę sobie na moje „obcasy” i wzdycham. No trudno, jakoś to trzeba będzie przetrzymać. Buty typu męskiego, oksfordy, jazzówki są teraz na topie więc jest pretekst, żeby takowe nabyć. Co uczynię z wielką przyjemnością - "always look on the bright side of life" :-)

A dzisiejsza moja stylizacja z pewnością sprawdzi się w pracy, podczas „shopingu" jak i na małej czarnej - w męskim bezobcasowym stylu ;-)











    fot. Olimpia Rakowska

żakiet - Zara, spodnie - COS, bluzka - Sesst, torebka - Simple
zegarek - Michael Kors, buty - NN