To mnie wkurza

sobota, 17 maja 2014
data:post.title






Coraz częściej myślę sobie o „starych czasach”. Może trochę przyczynił się ostatni post o Ogrodzie Japońskim, a może …? Właściwie to nawał reklam jest tego powodem. 
Kiedyś mieliśmy dwa, może trzy kanały telewizyjne, żeby zadzwonić z miasta korzystaliśmy z budki telefonicznej, samochód to był rarytas. Wyjazd za granicę? Trzeba było dostać przydział dolarów. "5" za referat kosztowała kilka godzin w bibliotece, chodziliśmy w „szarikach” zamiast jeansach, a po oryginalne ciuchy latało się do krawcowej. Za to nie stresowały nas kolorowe gazety super dietami, była tylko Filipinka dla nastolatek i Kobieta.
Jestem wielkim zwolennikiem postępu, ale kiedyś nie było tylu reklam, które dzisiaj atakują nas ze wszystkich stron, a to mnie wkurza!

Wszędzie na nas czyhają: telewizja, radio, Internet, gazety… to jest obłęd! Nie wiem jak Wy, ale ja dostaję szału -  w telewizji jak jest reklama to na wszystkich kanałach jednocześnie, w radio - to samo, trudno od nich uciec! Czy jest ktoś kto lubi reklamy? Jedyny plus jest taki, że w czasie przerwy reklamowej można wyskoczyć do kuchni po dokładkę lodów lub dolewkę herbaty, albo po prostu do łazienki i nie trzeba z tym czekać do napisów;)

Moja stylizacja: to szafir z zielenią. Bardzo lubię takie zestawienie kolorów i cieszę się, że już takie łączenia nie są zakazane;) Sukienka, która tu występuje w roli spódnicy, jest dość wzorzysta, bluzeczka za to jest stonowana. Na to długi, elegancki żakiet i mój chochlik – skarpetki, już oficjalnie uznane za trendy!!! Torebka – to jasna plama w tej stylizacji, a wisienką - naszyjnik! I to taka moja weekendowa inspiracja:)
Głowa do góry niedługo znowu ma być ciepło;)
Miłej niedzieli!


video










  fot.i film    Olimpia Rakowska    




sukienka - Mango, bluzka - DIY, żakiet - Jaen Claire , buty - Aldo, torebka - Wittchen, naszyjnik - Zara