poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Chodź ze mną do ogrodu :)



Czy wiecie jak ja dawno nie byłam w Ogrodzie Botanicznym? Aż wstyd się przyznać! W ogrodzie byłam może ze trzy razy? Ale to zrozumiałe, jak się mieszka całe życie tuż obok Parku Szczytnickiego! Nie wiem czy jest gdzieś taki drugi!
Kto był we wrocławskim ZOO lub w Hali Stulecia (Ludowej) to pewnie wie o czym mówię :) Ten park jest piękny! Tam się bawiłam z dzieciakami w chowanego, przez cztery lata wracałam z liceum do domu, raz nawet spotkałam Krzysztofa Krawczyka, był młody i jeszcze przystojny ;D Tam też wychowałam moje córki, a mój jedyny pies, najmądrzejszy ze wszystkich seterów, wybiegał swoje życie. Znam tam każdą ścieżkę! Pewnie dlatego nie po drodze było mi do Ogrodu Botanicznego. A dzisiaj przegoniła mnie Oli, moja fotografka, za co jestem jej bardzo wdzięczna :)    

Stylizacja: takie szerokie spodnie, w dodatku koniecznie białe i lejące, wymyśliłam sobie już dawno, ale jak to w życiu bywa, nie mogłam na nie trafić chociaż z pewnością o nie się ocierałam:) Dopiero córka powiedziała mi, że są w Mango. Właśnie zaczęły się wyprzedaże, więc szybko pobiegłam do sklepu, miałam szczęście, chwyciłam ostatnią parę :) Są dokładnie takie jakie chciałam! Jednak białe spodnie są bardzo wymagające w kwestii bielizny. Najwłaściwsze są beżowe / cieliste (nie białe) figi i to takie, żeby nie wbijały się w pośladki!
Zapamiętaj: prześwitująca, odciskająca się bielizna jest tragiczna!!!
Wracając do stylizacji - białe spodnie a do nich włożyłam jedwabną bluzkę i cieniutki sweterek, wszystko w rozbielonych pastelach: różu i turkusu. Buty w zbliżonych kolorach, jedynie torebka się wyłamała :) No i proszę; Francja-elegancja :) ... a może elegancja-Francja?

















    fot.:  Olimpia Rakowska
   


spodnie - Mango,
bluzka - Deni Cler,
sweterek - NN
buty - Deni Cler,
torebka - Gino Rossi,
zegarek - Omega,
bransoletka - prezent z Portugalii