piątek, 20 listopada 2015

Zapomniane zdjęcia.




Zdjęcia! Ten, kto je wynalazł powinien dostać Nobla! Nie dostał? No cóż ja bym mu dała ;) 
Zdjęcia, przywołując wspomnienia, wywołują przeróżne emocje: radość, zachwyt, śmiech, łzy, smutek, zadumę, zdziwienie, zaskoczenie, fascynację, przerażenie, czasem rozczarowanie ... czy wiecie, że skwantyfikowano aż 24 uczucia?! To całkiem sporo ;D 


Dawniej wszystkie zdjęcia przechowywało się w albumach, mam ich chyba z tysiąc;) Uwielbiam je oglądać! Szczególnie te, które sami wywoływaliśmy;D Mieliśmy całkiem niezłą aparaturę i całe noce spędzaliśmy w malutkiej łazience wywołując zdjęcia; w dzień "pstrykaliśmy", a w nocy wywoływaliśmy:) Teraz oglądam zdjęcia w komputerze, ale to nie to samo, co album, ale też mogą sprawiać niespodzianki. Ostatnio robiąc "porządki" w komputerze, trafiłam na zapomnianą wiosenną sesję, a że na dworze, pochmurnie, deszczowo i coraz zimniej - pomyślałam, że fajnie będzie przypomnieć co ten wiosenny wietrzyk wyprawiał z moja spódnicą !

Stylizacja: tym razem trochę spokoju zagościło w tym wiosennym zestawie :) Tą szarą, a może popielatą (?), spódnicę dostałam od córki. Czasem się opłaca mieć nieco więcej centymetrów w talii:D Spódnica ma ciekawy fason, z przodu trochę krótsza i ma elegancką fałdę. Zestawiłam ją z granatowym sweterkiem i topem w kwiaty do kompletu. Coś czułam, że szarość będzie hitem tej jesieni, a kwiaty znowu "zakwitną" w letniej kolekcji;) Całość ożywiłam czerwienią w dodatkach. Spokojnie i ładnie :)











    
  fot.:  Olimpia Rakowska     


sweter i topik - Aryton,
spódniczka - Maxima,
torebka i buty - Zara,
pasek - NN