czwartek, 11 sierpnia 2016

Sznur pereł.




Perły. Posiadanie pereł w swojej kolekcji to marzenie wielu kobiet a przynajmniej były moim. Pamiętam jak koleżanka wróciła do Polski po pięciu latach pobytu w USA i przywiozła sobie perły. Był to krótki, okalający szyje, sznur pereł. Na ich widok oczy mi się zaświeciły a serce mocniej zabiło ;) Mieć perły to jest coś! 

Parę lat później niedaleko mojej pracy ustawiono stragany. Na jednym z nich bardzo miły pan sprzedawał biżuterię własnoręcznie robioną z naturalnych kamieni. Nagle moim oczom ukazał się sznur pereł i, jak się okazało, w bardzo przystępnej cenie :) Po odpowiednich argumentach, sprzedawca jeszcze spuścił mi z ceny i w ten sposób nabyłam moje pierwsze perły! A że wynegocjowałam sobie "cenę hurtową" to z czasem nabyłam takich sznurów jeszcze cztery ;D Ale jak to bywa "apetyt rośnie w miarę jedzenia" to zachciało mi się takich długich, które można by było owinąć w okół szyi kilka razy. Właściciel straganu z entuzjazmem podszedł się do mojej "zachcianki";) Ustaliliśmy długość, zapięcie i oczywiście cenę. W ten dzień, w którym miałam po nie przyjść coś mi wypadło i przyszłam na następny. I co się okazało? Sprzedane! Jak to, moje perły?! Pan zrobił niewinną minkę i powiedział, że kupiła je właścicielka Hexeline, której bardzo się spodobały! No cóż, nie zdziwiło mnie to, jak ktoś ma poczucie estetyki to nie mógł obojętnie przejść obok takich pereł! ;D 
To był mój pierwszy kontakt z Hexeline. I tak sznur pereł połączył nasze zmysły! :D   


Stylizacja: plisowane spodnie to taka perełka w kolekcji jesień-zima 2016/2017. Pięknie się układają, mają fantastyczny, granatowy (genialnie, że nie czarny!) kolor, są bardzo efektowne, z klasą a podwyższony stan doda długości naszym nogom. Jednak polecałabym je wyższym paniom, zaś nieco niższe, powinny wesprzeć się wysokim obcasem :) Takie spodnie robią nam całą stylizację i na górze już nie szalejemy. Moja wersja to gładka bluzka w kolorze, przybrudzonego beżu. Ale nawet ze zwykłym, białym t-shirtem będą prezentowały się znakomicie. 
Świadomie wybrałam beżową a nie białą bluzkę z dwóch powodów: żeby pokazać, że jest to świetna alternatywa dla bieli, a po drugie to bardzo lubię połączenie granatu z beżem :) I białe perły ładnie się komponują :)
Zamszowa torebka z frędzlami przełamuje klasykę i pomimo, że jest "z innej bajki", to nie można odmówić jej elegancji. Na samym dole - złote szpilki, które sama pomalowałam, trochę się łuszczą ale to nie szkodzi, nawet dodaje to oryginalności ;D

Oto niewyszukana stylizacja ale na pewno zwraca uwagę :) I świetnie sprawdzi się na ważnych imprezach - będziesz jak ta perła: niepozorna ale wszyscy do niej wzdychają! :)


 












   Zdjęcia: Olimpia Rakowska



spodnie - Hexeline,
bluzka - Hexeline,
torebka - Hexeline,
buty - TK Max,