Oddaję głos młodym.

środa, 5 kwietnia 2017
data:post.title


                  Znalezione obrazy dla zapytania pasja



"Warto czuć i pozwalać czuć innym. Nie tylko dobre chwile kształtują osobowość. Należy mówić również o ciemniejszych strefach emocjonalności."
Ten tekst jest właśnie o tym. Piękny tekst. Zapraszam na ucztę dla duszy :)





Ludzie pasji.
Czuć mocniej. Wrażliwość tuż pod powieką chować. Zewsząd naciski, zewsząd pułapki tragicznych wzruszeń. Siebie oddać, niczego nie potrzebować. Trocinami wspomnień opaść na posadzkę...
I codzienność jeszcze niszczy mocniej. Oprawiona w winyle, różane zapachy i satynowe poszewki. Ludzie pasji i kreacji czują mocniej, głębiej i bardziej histerycznie. Straty, zewsząd okaleczające słowa i krzywda spojrzeń publiczności. Zatrważające decyzje, które wyrywają z piersi serce, spowalniają tętno i kruszą kości. Zakochać się. Oddać duszę, codziennie rano drżeć o kryształ egzystencji oddany w cudze ręce. Ludzie pasji, to oni rysują świat, umacniają w romantycznych uniesieniach. Oni scalają i jednoczą trzymających się za dłonie. Ludzie pasji, zamknięci w ścianach poezji, krytyką związani.
I uśmiech najważniejszy na co dzień, na wczoraj i pojutrze. Płacz również się zdarza, lecz tylko ten niewidzialny - ten do wewnątrz, wysychający natychmiast. Radość instant, udawane potrząsanie ramionami raz w górę, raz w dół. Ulegać, tyle najważniejszych osobistych chwil oddać na rzecz poklasku i technologicznie zaawansowanych urządzeń. Wszystkiego chcieć, nie móc niczego. Poranne przeciąganie się w łóżku jest jedynie punktem realizacji kolejnych zadań. Ludzie pasji, mali ludzie o wielkim ego.
Po tygodniu trzymania uprzęży w skostniałych dłoniach nawet najsilniejszy opadnie z sił. Złota kareta z błaznami tożsamości gna za niedościgniony horyzont. Kopyta rozpędzonych koni uderzają równo o twarde sklepienie czaszki. Perfekcyjnie rozegrany koncert pisku, wrzasku i kruszonego szkła. Serce zalane benzyną, odarte z umiarkowanych przeżyć. Jeszcze tylko rozrywający dźwięk zapałki pocieranej o draskę i nastanie koniec. Koniec wszystkiego i niczego. Tragiczna codzienność ludzi pasji i sztuki, gdzie szare płótno kaleczy wzrok. Nienastrojone pianino morduje ciszą. Wyschnięta stalówka namiętnie wbija się pod paznokieć. Niekreślony, abstrakcyjny ból. Ból wszystkich Was, żadnego z nas. Każdego.
Piękni ludzie. Ludzie z klasą, powabem i szykiem. Kaszmirowe zdania miękko wtopione między kawę, a ulubiony posiłek. Lekko rozproszone zdania o puszystej konsystencji smakują najlepiej. Ledwie widoczne bąbelki gazowanych marzeń unoszą się na ciepłej chmurze. Czytasz tekst, kolejny tekst. Przeżywasz lekko, może troszeczkę, albo wcale. Ludzie pasji w tym czasie spadają do piekła. Giną.
Cholerni romantycy.


                                                                               K.




      A to kolejna stylizacja, już wkrótce na blogu :)