Black

piątek, 3 listopada 2017
data:post.title

Bardzo fajną sprawą są takie późne wakacje;) U nas szarówka i chlapa a "tam" słoneczko, ciepły wiaterek i temperatura w granicach 20 st. C. I chociaż niemal non stop siedzieliśmy na walizkach, bo trzeba jak najwięcej zobaczyć, to widoki, jakie ze wszech stron nasze zmysły bombardowały, wynagrodziły wszystkie niedogodności :)
Jedynie trudno jest "wrócić" do swojej strefy czasowej ;) Osiem godzin różnicy to sporo! Już o 17 - 18-tej padam za to o 4,00 jestem w pełni wybudzona ... i powiem Wam, że nawet to lubię ;D Jednak czas robi swoje i w końcu wszystko wraca do normy, ale zostają wspomnienie i cudowne zdjęcia!


Ale o moim wyjeździe opowiem kiedy indziej, muszę uporządkować zdjęcia i wszystko sobie poukładać ;) W tym poście stylizacja, którą zrobiłam jeszcze przed wyjazdem. Jest dość stonowana ale chyba nie nudna? ;)

Stylizacja: dzisiaj trochę bardziej klasycznie. Czarna sukienka, a właściwie dwie sukienki;) Jedna to cienka, koronkowa, którą ciut, ciut widać i pełni tu rolę halki. Druga (a właściwie pierwsza) - prosta, dzianinowa z golfem i lekko rozkloszowanym dołem. Na wierzch narzuciłam marynarkę w kratę. Takie marynary, duże i kraciaste, chyba już wszystkich w sobie rozkochały ;D. Moje serce skradły całkowicie! ;)
Z dodatkami spokojnie: czerwone kolczyki, delikatna, srebrna bransoletka i czerwona, futerkowa torebka. Jedynym szaleństwem, jeżeli w ogóle, to koronkowe rajstopy :)









sukienka - Zara (old),
marynarka - Zara,
koronkowa sukienka (halka) - Reserved,
torebka - Bershka,
 buty - Miu Miu.