Down with boredom!.

czwartek, 5 kwietnia 2018
data:post.title

Czasem stylizacja jest elegancka, szykowna, tak jak ostatnio, a czasem najzwyczajniej bawię się modą. I tak jest w przypadku dzisiejszej stylizacji - trochę na poważnie a trochę z przymrużeniem oka. Chodzi o tą różnorodność, wszechstronność ;D Bo wszystko zależy od naszej inwencji, pomysłowości i ... od okazji.
Wiadomo, gdy jest to wizyta, spotkanie biznesowe, uroczystość rodzinna, wyjście do teatru, opery itp. to należy ubrać się stosownie do danej sytuacji. Lecz jeżeli mamy luźne wyjcie na miasto, bieganie po sklepach, niezobowiązująca kawa z koleżanką to możemy pofantazjować, pokombinować, poeksperymentować, żeby nam samym ze sobą nie było nudno ;D I dzisiaj u mnie tak jest!

Stylizacja: właściwie gdyby nie ta tiulowa spódnica nałożona na spodnie to stylizacja byłaby bardzo przeciętna - spodnie, sweterek, kurteczka. Ale tą "przeciętność" przełamałam tiulową, różową spódnicą. Tiul kojarzy nam się raczej tak romantycznie więc sweterek "osłodziłam" ozdobnym kołnierzykiem i biżuteryjną, czarną kokardą. Takie kokardy-broszki to obecnie największy hit i można je nosić do wszystkiego i na rożne sposoby :)
Ponieważ było dość chłodno tego dnia, to narzuciłam leciutką, puchową kurteczkę w najmodniejszym kolorze tego sezonu ;) Na nogi założyłam białe szpilki, ponoć teraz super trendy, a przez ramię przewiesiłam torebkę w niespotykanym złoto-zielonym kolorze, mój najnowszy nabytek, z którego jestem baaardzo dumna :)

   
  Zdjęcia : Monika Homan



puchowa kurtka - Massimo Dutti,
sweterek - Van Graaf,
spodnie - COS,
szpilki - Simple,
torebka - Gianni Chiarini Firenze dla Hexeline,
kołnierzyk - H&M,
kokarda - Twin Set.