Memories.

środa, 9 maja 2018
data:post.title

 
Już dawno chciałam Wam pokazać się w tej sukience. To sukienka z mojego ślubu cywilnego. Uszyła ją moja mama, zresztą do kościelnego również ;)
Ta sukienka przywołała tyle wspomnień: młodość, pierwszy głośny śmiech mojej córeczki, wspólne śpiewanie, zabawy, wakacje ... bo to od niej wszystko się zaczęło, moja dorosłe życie, moja historia. Dzisiaj tyle jest za mną a tak mało przede mną...

Stylizacja: no dosyć tych sentymentów, ostatecznie to był szczęśliwy dzień i dobra decyzja, która doprowadziła mnie do tego miejsca, dobrego miejsca :) A sukienkę mam do dzisiaj i jest "to ta rzecz, która jest niezbywalna" jak powiedziała kiedyś Sivka i mam takich rzeczy kilka ;)
Sukienka ma bardzo ciekawy fason, zwłaszcza rękawy. Mają taką obniżoną bufkę. Dodałam do niej kołnierzyk, który sama zrobiłam, uszyłam. Pierwotnie też był kołnierzyk ale był on ze starej, kremowej koronki, po mojej babci. Kołnierzyk też jeszcze mam ale to nie ta okazja więc go zmieniłam. Pasek też jest inny, do dzisiejszej stylizacji wybrałam czarny "koronkowy". A że było trochę chłodno to narzuciłam beżowy, ciepły kardigan.  
I co sądzicie, można się jeszcze w niej pokazywać? ;) 

    Zdjęcia : Monika Homan


sukienka - uszyła moja mama
sweter - Zara,
 buty - Aldo,
koszyczek - Zara,
kołnierzyk - DIY,
pasek - Simple.