Szarość inaczej

czwartek, 28 listopada 2013
data:post.title



Dzisiaj opowiem o mojej fotografce: jest to bardzo młoda osoba o niezwykłej sile charakteru. Pracuje, studiuje i zajmuje się fotografią. Fotografia to pasja, która przerodziła się w profesję. Dodam, że nie jestem jedyną blogerką, z którą współpracuje. Kiedy się spotykamy jest zawsze uśmiechnięta, nawet jak zdarza się jakaś niemiła historia to i tak znajduje w niej pozytyw. Na sesjach trudno nam się nagadać. Bardzo lubię te nasze spotkania, po których dobry humor nie opuszcza mnie do końca dnia.
Ale w związku z tym, że Olimpia jest bardzo zapracowaną osobą zazwyczaj spotykamy się raz w tygodniu. Dlatego podczas takiej sesji staramy się zrobić zdjęcia z dwiema stylizacjami. Tak też było i tym razem – umówiłyśmy się na dwie sesje. Pogoda trafiła nam się całkiem znośna, typowo jesienna. Wprawdzie nie było słońca ale też nie padało a temperatura, zdecydowanie powyżej zera, pozwoliła na zaprezentowanie tego co miałam pod płaszczykiem – a jest to biało–szaro–czarna marynarka z odrobiną fioletu. Szary kolor po raz kolejny "wysuwa się na prowadzenie" i najczęściej towarzyszy, teraz tak chętnie noszonym rzeczom z bawełny tzw. "dresówką". Ten kolor nie musi być nudny czy też zachowawczy - przykładem jest moja marynarka. Pomimo, że dominuje w niej szarość i pozostałe kolory są bezpieczne, to jest ona dość barwna. Najlepiej czuje się w towarzystwie czerni i bieli. Tak też ją zestawiłam, dodając akcesoria w odcieniach różu dla podkreślenia fioletowych elementów wzoru marynarki. W ten sposób powstał całkiem zgrabny zestaw, który można wykorzystać do i po pracy :)













   fot. Olimpia Rakowska

marynarka - Marks & Spencer, spodnie - COS, bluzka - Massimo Dutti, płaszczyk - Zara, buty - Prima Moda, torebka - Gino Rossi