niedziela, 11 stycznia 2015

Wyprzedazowe szalenstwa




Dzisiaj o przecenach ciąg dalszy ponieważ jest to teraz gorący temat! 

Ostatnio oglądałam świat tylko zza okien swojego domu, trochę chorowałam, i "przeceny" śledziłam tylko na stronach internetowych. Ale nie ma to jak w oryginale:)

Lubię na żywo zobaczyć kolor i wykończenia, dotknąć materiału, przymierzyć. To wszystko bardzo pobudza moją wyobraźnię. Więc z niecierpliwością czekałam na dzień, w którym wyruszę "na miasto"! No i trochę mnie powaliło! Mnóstwo fajnych rzeczy w super cenach! Patrzyły na mnie i krzyczały: bierz mnie!!! 

Ale ze mną nie tak łatwo, wszystko muszę przeanalizować. Kupić to nie sztuka, sztuką jest DOBRZE kupić! A co to znaczy dobrze? Według mnie powinny to być rzeczy, które będziemy wykorzystywać czyli takie, które wpasowują się w nasz tryb życia. Jak pracujemy w biurze to zwracamy uwagę na eleganckie bluzki, żakiety, sukienki, spódnice, warto kupić fajny płaszcz - on nie wyjdzie z mody tak prędko. Jak jesteśmy mamą "na etacie" to skoncentrujmy się na rzeczach wygodnych, ale niebanalnych tak, żebyśmy szyku zadawały w parku :) Ale, tak jak wspominałam w poprzednim poście, klasyka nas nigdy nie zawiedzie: buty - szpilki, bo chodzimy do teatru, opery (jak nie, to zaczniemy!) kozaki, bo te sprzed trzech sezonów już nadają się tylko na spacer z psem, torebka, bo nigdy nie jest ich za dużo ;) apaszki i biżuteria, bo jak potrzebujemy to wszystko jest takie drogie!
Podsumowując: przeceny są super, ale nie traćmy głowy, lepiej kupić mniej niż potem nie wiedzieć jak i gdzie to nosić!  A dzisiaj też sobie pobuszuję w przecenach ;)))

Stylizacja: długi, szary kardigan jest już u mnie od jakiegoś czasu. Świetnie sprawdza się do wszelkiego rodzaju spodni, a z białą koszulą tworzy bardzo elegancki zestaw. Dzisiaj ubrałam go do długiej, grafitowej, wełnianej sukienki. Sukienka z kolei świetnie sprawdzi się teraz do pracy bo w wersji eleganckiej również nas nie zawiedzie (poniżej taka wersja), a jadąc do pracy na pewno nie zmarzniemy. Jak widzicie, na luzie z płaskim butem również efektownie wygląda.  
Szarości przyozdobiłam głęboką czerwienią i już się coś dzieje :) Rękawiczka to mój pomysł i wykonanie, były dwie ale teraz została jedna, ale i tak wystarczy, żeby zaintrygować :) Pokazałam też drugie oblicze tej stylizacji: wystarczyło zmienić buty a całość nabrała szyku i powagi. I na tym polegają dobre wybory, żeby można było tworzyć wiele wariantów.   
Teraz już jestem spokojna, że na wyprzedażach sobie świetnie poradzicie :)))        




















    fot. :  Olimpia Rakowska   



sweter - C&A,
sukienka - Zara,
torebka -Zara (old),
bytu - Bata,
szalik - NN,
czapka - lokalny butik,
okulary - TUTAJ