Twin-Set

piątek, 26 stycznia 2018
data:post.title
Moja "miłość" do Twin Set-u zaczęła się od swetra. A było to jakieś osiem lat temu, kiedy to byłam po raz pierwszy na Gran Canaria. Tam w jednym z butików zobaczyłam ten sweter. Pomimo, że był ogromny (a nie były to czasy dużych swetrów) to tak zawładnął moją "pragnącą czegoś" świadomość, że z nim wyjechałam ;D
Trzy lata później byłam na wycieczce w Rzymie i stamtąd wywiozłam dwie torebki - ta i ta ;). W owym czasie firma ta, była bardzo mało znana w Polsce. Czasami można było spotkać ją w butikach z włoską odzieżą, ale bardzo rzadko. Teraz, od niedawna, we Wrocławiu jest osobny butik tej firmy z czego bardzo się cieszę ;) Często tam zaglądam i delektuję się widokiem cudownych rzeczy, a czasem nie tylko oglądam ;D  Z resztą sami zobaczcie! Twin-Set.



Stylizacja: dzisiaj króluje długi, wzorzysty sweter, który dostałam w prezencie. Mój mąż wie co jest ładne ;DDD  Sweter urzekł mnie od pierwszego spojrzenia (chyba mam słabość do nich :D) ale trudno się dziwić, jest bardzo oryginalny. Jak kiedyś mi się znudzi to zrobię z niego krótki i spódnicę, ma potencjał! :)
Zestawiłam go z białą, luźną koszulą, spódniczką w szachownicę i czarne botki z futerkiem, mój łup z Black Friday. Do tego czarna, prosta kopertówką, bez ozdób bo jest ich wystarczająco :). A, że zima jest to i palto musi być! ;D  

P.S.
To nie jest post sponsorowany :)



     Zdjęcia : Monika Homan




płaszcz - Zara,
 Sweter - TWIN SETT,
koszula - TWIN SETT,
buty - Uterque,
torebka - Wittchen.