Jacket and coat together

poniedziałek, 5 lutego 2018
data:post.title

Dzisiaj nie biorę udziału w wyzwaniu grupy Phenomenal Us a to z bardzo błahego powodu - pomyliły mi się wyzwania ;) Zamiast się "wymeksykanić" to się "wytęczowałam". Coś mi się pomyliło ;) Trudno i tak bywa;D 
Czasem sobie człowiek coś "ubzdura", jest święcie przekonany, że tak jest i zamiast sprawdzić, to tak tkwi w mylnym przekonaniu. Dobrze, że to dotyczy niewinnej zabawy, gorzej jak to się zdarza częściej i w konkretnych sprawach. A niestety, tak w życiu bywa "w dużych dawkach" ;)

Stylizacja: dzisiaj nie mam stylizacji na "Zorro" ale mam bardzo ciekawą dla Was propozycję.  Ubieranie na cebulkę wszystkim jest dobrze znane, ale ja poszłam trochę dalej. 
Zimy u nas są coraz cieplejsze i grube, zimowe płaszcze stają się mało praktyczne. Najczęściej na zimę wybieramy dłuższe, ciepłe i lekkie kurtki, które sprawdzają się w codziennych stylizacjach. Jednak są takie momenty, że musimy, chcemy, wręcz potrzebujemy wyglądać elegancko, szykownie, z klasą. W tedy płaszcz prosty, świetnie skrojony, z wysoko gatunkowego materiału, w klasycznym fasonie jest niezastąpiony! Najlepiej jak jest on dość lekki, wełniany, taki który możemy wykorzystać niemal przez cały rok. Taki płaszcz zakładamy sporadycznie, na specjalne okazje, bo po prostu możemy zmarznąć. Ale nie musi tak być. Można ubrać się na cebulkę i nie mam na myśli tu grubych, często nie mieszczących się pod płaszczem, swetrów. Wtedy sprawdzi nam się ... puchowa kurteczka :) Małe puchowe kurteczki to rzecz, która w ostatnich czasach zawojowała nami. Jest lekka, dobrze się prezentuje, bardzo praktyczna i ciepła :)
Dzisiaj połączyłam te dwie rzeczy - płaszcz i kurteczkę - razem. Owszem, zakładamy czasem kamizelki pod płaszcz ale w ramiona wciąż nam zimno. Ubranie kurtki zamiast grubego swetra sprawia, że znacznie poprawia nam się komfort noszenia ubrań. Przez to, że jest cieńsza a puch można bardzo prosto ścisnąć, łatwiej założyć na nią płaszcz. Jest pokryta śliskim materiałem dzięki temu nie ogranicza nam ruchów. Dobrze nas grzeje i jest nam cieplutko, a przy tym wygląda bardzo ciekawie.
W pierwszych latach mojego blogowania podobny fortel zastosowałam w połączeniu ze swetrem, założyłam go na kurtkę TU, ale wtedy nie wszyscy zrozumieli moją idee. Myślę, że teraz znajdzie swoich naśladowców ;D

Tak więc dzisiejsza moja stylizacja to przepiękny płaszcz o prostym, klasycznym kroju, który można nosić z paskiem albo bez. Taki płaszcz pięknie prezentuje się zarówno z elegancką sukienką jak i ze spodniami, wszelkimi garniturami i kostiumami. Jednym słowem sam szyk! :) Płaszcz jest w 100% wełniany. Pod niego włożyłam śliwkową, puchową kurtkę, która idealnie pasuje do płaszcza. Całość spięłam paskiem, opatuliłam się ciepłym szalem i czapką przywiezioną z Korei. Dół uzupełniłam spódnicą z ekologicznej skóry i ciepłymi, wysokimi kozakami ... i teraz na pewno nie zmarznę!!!

Płaszcz i puchowa kurtka z nowej kolekcji Hexeline :)





















   Zdjęcia : Monika Homan




płaszcz - Hexeline,
puchowa kurtka - Hexeline,
spódnica Zara,
buty - Zara,
torebka - Ochnik, 
pierścionek - z wyspy Murano.