Straw hat

niedziela, 29 lipca 2018
data:post.title

Czasem budzimy się rano i czujemy, że coś się wydarzy ale wcale tego nie chcemy. Mamy już zaplanowaną każdą godzinę, niemal każdą minutę dnia i wszystko poukładane w cudowną całość jaką jest nadchodzący weekend.
A tu rapem jeden telefon, jeden SMS burzy nam tak misternie utkaną pajęczynę naszego dnia. I bardzo niechętnie przyjmujemy każdą zmianę, z dużą dezaprobatą wprowadzamy korekty i zmiany. Można być asertywnym i powiedzieć "nie" ale może te "inne plany" wcale nie muszą być złe? Może to nasze "nie" pozbawi nas czegoś  fajnego, ciekawego, czegoś wyjątkowego?



Stylizacja: dzisiaj, w ten słoneczny dzień, przychodzę do Was w przepięknej sukience z letniej kolekcji Hexeline. Sukienka ma bardzo ciekawy fason i jest w cudownej, ciemno-niebieskiej barwie. Przez całą długość biegnie zamek wykończony po obu stronach czarną wypustką, zaś na dole doszyty jest pas w zielonym kolorze. Dodatkowo, powyżej tego zielonego pasa, są cienkie przeźroczyste paseczki. Razem daje to bardzo interesujący efekt, a całości nowoczesnego designu.
Sukienka jest odcinana w pasie, dodałam czarny pasek, żeby jeszcze wyraźniej zaznaczyć talie. Dobrałam do niej szpilki w pomarańczowym kolorze oraz torebkę posiadającą również pomarańczowe wstawki. Na rękę założyłam dość masywną, zielono-pomarańczową bransoletę. No i jeszcze jeden element - słomkowy kapelusz w takim przedwojennym fasonie, na który moja mama mówiła "piotruś" :)


   Zdjęcia : Monika Homan


sukienka - Hexeline,
torebka - Max Mara,
buty - Zara,
 bransoletka - Marni dla H&M,
kapelusz - C&A ,
pasek - Hexeline.