Pokazywanie postów oznaczonych etykietą botki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą botki. Pokaż wszystkie posty

Siateczka.

czwartek, 20 listopada 2014


Jak zobaczyłam ją na Fashion Weekend trzy lata temu, to mnie zachwyciła. Chodziłam koło niej i chodziłam, aż w końcu się zdecydowałam i kupiłam. Kupiłam dwie; jedna czarna i ją Wam dzisiaj zaprezentują, druga jasno beżowa. Właściwie to są bluzeczki tylko dość długie i każdy może je sobie dopasować (dociąć) do swoich potrzeb. Ponieważ na początku nie miałam pomysłu na nią, zostawiłam ją w pierwotnej wersji. I dobrze :)  

Fryzjer i ... koronka

sobota, 8 lutego 2014


Fryzjer to osoba, która wiąże się z wielkimi nadziejami ale i taka, która przysparza najwięcej stresu.  Ja na przykład zawsze idę w przekonaniu, że ten akurat fryzjer, którego polecała koleżanka z nienagannym uczesaniem, zrobi mi taką fryzurę, że cały świat padnie mi u stóp, że wreszcie będę miała na głowie to, o czym zawsze marzyłam - idealną fryzurę;-) 

Kolejny dzień

wtorek, 21 stycznia 2014



No, książka przeczytana, kanaliki łzowe przepłukane, wracam do swojego życia :-) Ale myśli wciąż się błąkają wokół bohaterów. Koniec był zaskakujący i wzruszający. Są takie książki, które nie dają nam spokoju, chodzą za nami przez kilka dni i ta do takich należy.

"Jeden dzień"

piątek, 17 stycznia 2014


Ten post miał się pojawić wczoraj, ale nie wyszło. A to za sprawą książki, którą pożyczyła mi Agatka. Taka tam beletrystyka, tytuł też nie wskazywał na fascynujące emocje, jakich można doznać czytając chociażby „Przeminęło z wiatrem”, albo wzruszeń - jak przy „P.S. Kocham Cię”. Ale się pomyliłam.
„Jeden dzień”  sprawił, że nie wstawałabym z fotela, nie odbierała telefonów i najlepiej, żeby czas się zatrzymał. Siła, z jaką mnie przyciągnęła ta lektura była tak wielka, że nie byłam w stanie się wyrwać z magnetycznego kręgu, którym mnie otoczyła.