Czy wiecie jak ja dawno nie byłam w Ogrodzie Botanicznym? Aż wstyd się przyznać! W ogrodzie byłam może ze trzy razy? Ale to zrozumiałe, jak się mieszka całe życie tuż obok Parku Szczytnickiego! Nie wiem czy jest gdzieś taki drugi!
W piątek wieczorem wróciłam z Gdańska i przez dwa dni nie mogę dojść do siebie! Nie wiem, czy to ten upał (w Gdańsku temperatura była bardzo przyjemna tak ok. 25 st.), czy to, że w sobotę wieczorem zagrzmiało i spadł upragniony deszcz, czy to trwający proces aklimatyzacji, czy po prostu tak już jest po 30-stce ... i ciut ;D
Sukienka ( bo to jest sukienka) już się pojawiła na blogu. Były to moje początki, toteż pewnie nie pamiętacie, ale dla ciekawych to jest TUTAJ :). Jest to ta jedna z niewielu rzeczy, którą musiałam kupić. Wisiała sobie tak niewinnie wśród wielu pięknych rzeczy i mało kto dostrzegł w niej urok. Bo na wieszaku to prezencję miała umiarkowaną ;D Ale jak ją przymierzyłam ...
Jak się zorientowaliście, dzisiaj
opowiem Wam co nieco o nowej pozycji wydawniczej. Ostatnio można zauważyć
sporo reklam zachęcających do przeczytania książki Kathryn Taylor "Powrót do
Daringham Hall". Nie jestem fanką romansideł, nigdy nie
przeczytałam żadnego Harlequin'a,
lamodalena
, piątek, 7 sierpnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)






