środa, 27 kwietnia 2016

Cała w różu.


Nie wiem dlaczego i skąd się wzięło przekonanie, że różowy kolor przypisany jest małym dziewczynkom! Jak byłam dzieckiem nie było takich "zasad". Nie chodziłam w różowych sukienkach, nie nosiłam różowych bucików ani rajtuzów. Wręcz przeciwnie, na różowy kolor mówiło się "majtkowy" a bielizna nie kojarzyła się z seksownymi, różowymi, koronkowymi figami ;). Małe elegantki chadzały w bieli! Z dzieciństwa pamiętam błękitny płaszczyk, białe rajtuzki i biały berecik, i tak wystrojona pojechałam z mamą do stolicy!
Swoich córek też nie stroiłam w różowe ciuszki, no może młodszą ale dlatego, że już wkroczyła ta niepisana zasada i wszystkie dziewczynki kochały róż... pokochałam i ja ;D

Stylizacja: ta różowa, plisowana spódniczka pojawiła się już na blogu i to dwa razy ;) Tu i Tutaj. Kupiłam ją w Simple jakiś czas temu i był to jeden z pierwszych zakupów w tym sklepie. Była promocja to kupiłam dwie ;): różową i brązową. Plisowana spódnica jest bardzo wdzięczna, więc nie dziwi mnie fakt, że co jakiś czas są na topie. Dzisiaj moja spódnica połączyła dwa trendy: to, że jest plisowana i to, że jest różowa. Trzeci trend to total look, obecnie total look postrzegany jest jako bardzo elegancki. W mojej stylizacji można się dopatrzeć jeszcze kolejnego trendu - to element bieliźniany. Sukieneczki, topy stylizowane na bieliznę w tym sezonie będą swego rodzaju must have. Niekiedy trudno odróżnić sukienkę od koszulki ;)
Wracając do mojej stylizacji to nie było moim celem zgromadzić wszystkie obecne trendy, po prostu taką miałam koncepcję. Ale, żeby nie było zbyt "słodko" to wprowadziłam skarpetki, element, który z pewnością nie wszystkim pasuje, ale na pewno dodaje charakteru  :)















  Zdjęcia: Olimpia Rakowska



żakiet - Zara,
spódnica - Simple,
top - Zara,
apaszka - Orsay,
torebka - Mohito,
buty - Casanita.